// Oddział Mazowiecki Polskiego Towarzystwa Informatycznego
gazeta

Bieżące informacje o działaniach, inicjatywach i spotkaniach organizowanych przez Oddział Mazowiecki PTI oraz ogłoszenia i informacje dla członków Oddziału.

// Aktualności

Jedenaste Forum Kultury Słowa pod znakiem nazw własnych

18.10.2017

Odsłon: 213

XI Forum Kultury Słowa, którego sesje i warsztaty odbywały się na terenie Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie 11-13 października 2017, było skoncentrowane na onomastyce w języku polskim, czyli kulturze i ewolucji nazw własnych. Wśród organizatorów Forum znajdowało się wiele organizacji i instytucji, w tym: Rada Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, Instytut Polonistyki i Logopedii UWM oraz Fundacja Pro.pl. Forum skupiło wokół siebie około 100 słuchaczy, w tym bardzo wielu wybitnych specjalistów z branży. Stanowiło więc spotkanie o charakterze nie tyle ilościowym, co jakościowym.

 

Wydawałoby się, że nazwy własne to margines języka i kwestie dla niego raczej nieistotne. Jednak to tylko złudzenie. Podkreślił to prowadzący pierwsze sesje Forum prof. Andrzej Markowski. Słownik języka polskiego Witolda Doroszewskiego zawiera 125 tys. haseł, a tzw. słownik warszawski języka polskiego (Jana Karłowicza, Adama Kryńskiego i Władysława Niedźwiedzkiego z 1898 r.) to ok 250 tys. haseł. Tymczasem wydany w 1999 r. przez Uniwersytet Wrocławski Kazimierza Rymuta słownik nazwisk polskich liczy sobie aż 400 tys. pozycji. A poza antroponimami (nazwiska i imiona) kolejne tysiące nazw własnych stanowią toponimy (nazwy miejsc), których jest taka obfitość, że nauka dzieli je na wiele typów, np. ojkonimy (nazwy miejscowości), nazwy fizjograficzne (terenowe), w tym np. hydronimy (nazwy akwenów), oronimy (lasy, pola, góry), a także nazwy miejskie (urbanonimy), a więc nazwy ulic, placów, osiedli, dzielnic.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sesja inauguracyjna XI FKS. Andrzej Blikle

zapowiada wykład Walerego Pisarka.

 


Imiona

 

Najpopularniejsze zastosowania onomastyki w Polsce to problematyka imion. Jest ona o tyle żywotna, że co raz pod wpływem różnorodnych bodźców kulturowych rodzice wymyślają bardzo nieszablonowe imiona dla swojego potomstwa. W wyniku konfliktów z urzędami stanu cywilnego zwracają się wtedy o do Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN o opinie na temat dopuszczalności postulowanych nazw.


Opinie RJP te nie są prawnie wiążące, jednak warto wiedzieć, że ostatnimi czasy zostały pozytywnie zaopiniowane przez Radę takie imiona własne jak: Bastian, Dragomysł, Druzjan, Jaksa, Marcel, Natan, Noe, Roger, Syriusz, Larysa, Lea, Ligia, Liwia, Nawojka, Nikola, Pamela. Jednocześnie Rada negatywnie zaopiniowała propozycje takich imion jak: Narayan, Jayla, Martel, Tupak, Opieniek, Milka, Mortycja, Andrasta, Etelinda, Idia. Generalnie Rada stara się też odrzucać imiona które są zgłaszane do rejestracji w formach zdrobnionych.


Nazwy geograficzne

 

Równie bogaty jak kwestie imion jest zbiór zagadnień związanych z nazwami geograficznymi, toponimami. Tutaj problemy naświetlono z kilku stron. Jak zaznaczył referujący prof. UMCS Andrzej Czerny ewolucji ulegają formy polskich egzonimów (nazw polskich na obce nazwy geograficzne), które coraz bardziej zbliżają się do swoich endonimów (nazw oryginalnych miejsc geograficznych). Wynika to z przemian naszej znajomości świata, a w szczególności prób dokładniejszego naśladowania tego jak dane miejsca rzeczywiście się nazywają w językach oryginału.


Goszcząc w stolicy Warmii i Mazur nie sposób było uciec od problematyki nazewnictwa geograficznego powstającego w tym regionie po II Wojnie Światowej. Interesujące referaty na ten temat wygłosili naukowcy z UWM: prof. Maria Biolik oraz prof. Andrzej Szmyt. Omówili oni główne metody zmian nazewnictwa geograficznego tych terenów oraz poddali je klasyfikacji.


Język a media elektroniczne

 

Równolegle do onomastycznego hasła przewodniego Forum prowadzone były sesje warsztatowe, które w wielu przypadkach wykraczały poza temat główny wydarzenia. Sesje te można było w wielu przypadkach uznać za interesujące dla informatyków i osób zajmujących się nowymi mediami, bo dotyczyły tego wszystkiego czym na co dzień żyją użytkownicy mediów społecznościowych. A zatem hejty, fałszywy przekaz (fake news), manipulacje emocjami, netykieta, blogi, flogi, Facebook, Twitter, empatia, kultura zachowań. Do warsztatowych dyskusji na takie tematy udało się wciągnąć moderatorce prof. UWM Alinie Naruszewicz-Duchlińskiej także studiującą na miejscu młodzież, co na pewno pozytywnie wpłynęło na jakość i szersze perspektywy prowadzonej dyskusji.


Były też inne warsztaty. Jeden z nich dotyczył upraszczania pism urzędowych (Grzegorz Zarzeczny, Ewelina Moroń z Pracowni Prostej Polszczyzny Uniwersytetu Wrocławskiego). Pozwalał uczestnikom zastanowić się w podgrupach jak można upraszczać i ulepszać różne rodzaje pism urzędowych, żeby były one bardziej czytelne, jednoznaczne, kulturalnie sformułowane i zrozumiałe dla jak największej liczby odbiorców. Ciekawe okazało się też omówienie oprogramowania CLARIN-PL (https://clarin-pl.eu) rozwijanego w ramach międzynarodowego projektu przez pracowników Politechniki Wrocławskiej (Jan Wieczorek, Marcin Oleksy). Oprogramowanie to pozwala na typowanie i selekcję nazw własnych znajdujących się w dużych zbiorach tekstów. Może być przydatne do analizowania tekstów, czy generowania słowników, a także tworzenia korpusów nazw własnych. Jak twierdzą autorzy obecnie osiągnięto w tym projekcie skuteczność opracowanych algorytmów na poziomie 86%.

 

Nazwy własne w informatyce

 

Obszar nazw szczególnie interesujący dla informatyków to chrematonimy. Generalnie chrematonimy to nazwy własne produktów (przedmiotów i obiektów) wytworzonych przez człowieka, od nazw towarów, budynków, fabryk, czy przedsiębiorstw, po instytucje, firmy czy organizacje. Chrematonimy podlegają osobnym prawom ewolucji – w porównaniu z czasem trwania imion własnych egzystują dość krótko. Natomiast niekiedy stają się tak popularne, że zamieniają się w rzeczowniki pospolite. Tak się zdarzyło z elektroluksem, który przez dwa pokolenia stanowił w Polsce synonim odkurzacza; do dziś też mówi się jeszcze niekiedy o kserowaniu dokumentów.


Chrematonimy w informatyce to przede wszystkim nazwy własne urządzeń cyfrowych, oprogramowania komputerowego, portali społecznościowych, blogów, portali e-commerce, gier komputerowych, a nawet postaci wirtualnych czy miejsc wirtualnych. Pole rozwoju nazw własnych w informatyce jest już w tej chwili dość obszerne, a nie ulega wątpliwości, że będzie się rozwijać. Już w tej chwili informatyka zaburzyła nieco zasady poprawnej pisowni poprzez to, że wprowadziła do nazw własnych cyfry, znaki przestankowe (np. kropkę), znaki specjalne oraz pisownię niektórych nazw własnych rozpoczynaną od małej litery. Pojawiają się w związku z takimi nazwami pytania jak ortograficznie poprawnie napisać zdanie zaczynające się od słowa eWUŚ albo iPad. eWUŚ, jako słowo zaczynające zdanie powinno zostać napisane z małej litery, ale aplikacje poprawiające takie przypadki niekiedy nie potrafią tego zaakceptować (od edytorów tekstów, po systemy indeksowania haseł w Wikipedii).


Tematyka nazw własnych stosowanych w informatyce nie stanowiła może głównego nurtu rozważań specjalistów w trakcie XI FKS, ale z rozmów prowadzonych indywidualnie można było wywnioskować, że poloniści są jej świadomi i umieją nie tylko zająć wobec niej jednoznaczne stanowisko, ale także prowadzą prace naukowe poświęcone tym zagadnieniom. Dla przykładu: analizują nawy własne nowych osiedli proponowanych klientom przez deweloperów – czym na przykład zajmuje się prof. Renata Przybylska z Uniwersytetu Jagiellońskiego. A jest to w jakimś stopniu zagadnienie pokrewne, o podobnej charakterystyce czasów trwania.

 

Wnioski ogólne

 

Forum Kultury Słowa stanowiło okazję do spotkań uznanych autorytetów z tytułami profesorów z młodszą kadrą naukową, a także z przedstawicielami innych zawodów, którzy na co dzień są skazani na mniej lub bardziej twórczą pracę z językiem polskim. Grupa autorytetów była bardzo liczna. Znajdowali się w niej: Jadwiga Puzynina, Walery Pisarek, Andrzej Markowski, Jerzy Bralczyk, Zygmunt Saloni, Jerzy Podrecki, Ewa Kołodziejek. Część obrad konferencji prowadził nasz znamienity Kolega Andrzej Jacek Blike, występujący tu głównie w roli szefa sekcji terminologii informatycznej przy RJP. Na ile wystarczyło sił można było szukać wśród wykładów i warsztatów zarówno wiedzy, jak interesujących spostrzeżeń, pomysłów czy analogii.


Niektórzy mówcy odnosili swoje referaty do zamierzchłej historii, inni do minionych 100 lat, jeszcze inni próbowali analizować współczesny język polityki czy mowę potoczną. Jak się wydaje, krótszy dystans czasowy zaburza możliwości klarownego postrzegania zachodzących tendencji językowych. Naukowe analizy wymagają w tym wypadku raczej perspektywy lat niż miesięcy. Stawiane hipotezy na temat znaczenia pewnych zjawisk współczesnych i ich przypuszczalnych kierunków rozwoju – wydały się podczas XI FKS kwestiami chyba najbardziej ryzykownymi. Będzie to można zweryfikować za dwa lata, kiedy nadejdzie czas następnego Forum.

 

Andrzej Dyżewski
koordynator Sekcji Terminologicznej Polskiego Towarzystwa Informatycznego

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zobacz także

 

 

Kategorie: Konferencje i seminaria Tagi: terminologia, społeczności, oprogramowanie, 2017, sprawozdania